Po pierwsze – rozmawiać, po drugie – informować, po trzecie – częściej chwalić, niż skarżyć na dziecko. To podstawowe zasady komunikacji z rodzicami. A czy rodzice stosują jakieś zasady? W wielu przypadkach śmiem wątpić.

Poniżej moje „ulubione” wypowiedzi, które swojego czasu skutecznie podnosiły mi ciśnienie. I tak do końca, to do tej pory nie mogę się zdecydować, czy bardziej mnie one śmieszą czy martwią.

  1. Przyjęliśmy zasadę, że nasze dzieci odrabiają tylko te prace domowe, które są zgodne z naszą filozofią wychowawczą.
  2. Jest oczywiste, że nie ma pani pojęcia o tym, jak bardzo utalentowanym i inteligentnym dzieckiem jest Basia. W przeciwnym razie nigdy nie postawiałaby jej pani oceny dostatecznej.
  3. Jedynym powodem złego zachowania Tomka jest to, że pani nie lubi.
  4. Napisałam wiadomość mailową do pani godzinę temu. Dlaczego jeszcze nie mam odpowiedzi?
  5. Przepraszam, że przeszkadzam w porze obiadowej, ale gdyby była pani tak uprzejma opowiedzieć mi w skrócie o postępach Kamilki przez ostatni tydzień?
  6. Niech pani mu da jeszcze szansę. Karol jest taki zdolny, tylko taki leniwy. Rozumie pani, dorastanie.
  7. Chciałbym obserwować sposób w jaki pani prowadzi zajęcia. Oczywiście nie chcę przeszkadzać. W związku z tym, czy będzie w porządku jeśli postoję pod drzwiami na 15 minut i przez okienko popatrzę jak dzieci pracują?
  8. Zależy mi na tym, by dzwoniła pani do mnie za każdym razem, gdy Emilia dostanie niższą ocenę niż 4. Zrozumiane?
  9. Harry Potter? Roald Dahl? To są diabelskie książki i nie ma możliwości, by moje dziecko je przeczytało.
  10.  W naszym domu stosujemy zasadę swobody wypowiedzi, więc proszę nie ograniczać słownictwa naszego syna. Jeśli natomiast zdarzy mu się przekląć, oczekujemy, że pani nie będzie zwracała na to uwagi.
  11. Mam dziś mnóstwo ważnych spotkań w pracy. Wiem, że Grześ ma dziś gorączkę, ale to tylko alergia.
  12. Kasia przepada za panią. Co powiedziałaby pani na wspólne sobotnie popołudnie?
  13. Olek będzie nieobecny tydzień po wiosennej przewie świątecznej. Plaże są wtedy mało zatłoczone i loty duże tańsze, rozumie pani.
  14. Nikodem ma sekretnego przyjaciela, z nim czuje się pewniej. To ważne, by włączyć go do zajęć. On potrzebuje też swojego krzesełka.
  15. Chciałabym aby wytłumaczyła się pani, dlaczego Staś nie ma zachowania wzorowego w tym roku?

W kontaktach z rodzicami nauczyciel bardzo często musi wejść w rolę dobrego dyplomaty. Sztuka to wielka zachować zimną krew i nie powiedzieć tego, co ma się ochotę powiedzieć, nawet gdy słyszy się takie słowa.

Nauczyciel, w każdej tego typu sytuacji, powinien trzymać nerwy na wodzy. Wiemy, na co się decydujemy pracując w szkole, jakie są warunki pracy, i że tak często jak może nam się trafić trudny uczeń, tak samo i koszmarny rodzic. Gdy ten swoim zachowaniem, czy też postawą obraża nas lub wyjątkowo irytuje, tym bardziej powinniśmy zawstydzić go swoim profesjonalnym podejściem do sprawy, a wtedy jest szansa, że sam zauważy słomę, która właśnie mu z butów wystaje 🙂