Dlaczego młodzi ludzie wybierają zawód nauczyciela?

Nie, długie wakacje wcale nie są głównym powodem wyboru tej profesji. Blisko 80% przyszłych nauczycieli jako główny powód podaje zamiłowanie do pracy z dziećmi i młodzieżą. Duża część pytanych uzasadnia wybór poczuciem misji. Zauważono jednak, że po kilku latach pracy wielu nauczycieli porzuca zawód. Dlaczego? Przyczyn jest wiele.

Nauczyciele uskarżają się na nadmiar pracy papierkowej, która nie ma nic wspólnego z nauczaniem, zarażaniem pasją, przez co nie starcza im czasu na rzetelne przygotowanie się do zajęć praktycznych i autorefleksję. Blisko 46% pytanych twierdzi, że poświęcają 6 do 10 godzin na pracę podczas weekendu. Mowa tu o sprawdzaniu prac i testów, wypełnianiu dokumentacji, pisaniu raportów itp. Do tego dochodzi niekończąca się nagonka na nauczycieli. A to, że mało pracują (!), że maja zbyt długie wakacje, że domagają się przywilejów – wszystko to w naturalny sposób wywołuje niechęć do nauczycieli w społeczeństwie.

76

nauczycieli jako główny powód rezygnacji z zawodu podaje przepracowanie

Z tego też powodu nauczyciele czują się niedoceniani i niedowartościowani. Ciągłe zmiany w systemie oświaty to kolejna przyczyna „dezercji”. Na przestrzeni ostatnich 15 lat na skutek niżu demograficznego masowo likwidowano szkoły. Wprowadzono ewaluację zewnętrzną, dokonano reformy systemu płac i awansu zawodowego, wdrożono system egzaminów zewnętrznych. Wszystkie te zmiany pociągnęły za sobą obawę o miejsca pracy, zmusiły nauczycieli do podjęcia dodatkowych działań, przysporzyły mnóstwo pracy papierkowej. To, co dodatkowo obniża atrakcyjność tego zawodu to zachowanie uczniów, co zgodnie stwierdza 25% pytanych. Praca nauczyciela dziś, to praca w niezwykle trudnych warunkach. Zachowanie uczniów niejednokrotnie odbiega od powszechnie przyjętych norm i stanowi wyzwanie dla pedagogów i psychologów. Wszyscy pamiętają historię z koszem na głowie czy inne tego typu wydarzenia, gdzie nauczyciel był przedmiotem drwin i żartów. Niestety, można powiedzieć, że w pewnym sensie panuje na to społeczne przyzwolenie. Wiele osób winą na takie sytuacje obarcza samych nauczycieli, jednak warto zauważyć, że podstawowe normy wynosi się z domu. Nikt nie chciałby pracować w zawodzie, w którym musiałby zmagać się z tego typu zachowaniami, o nauczaniu nie wspominając.

Tyle i jeszcze więcej powodów do rezygnacji podaje The Guardian w artykule ze stycznia 2015 roku.

Zbierając wszystkie te argumenty razem można by pomyśleć, że świadomie decydując się na zawód nauczyciela trzeba być:

A

idiotą

B

szaleńcem

C

niewydarzonym frajerem o skłonnościach masochistycznych

Okazuje się, że niekoniecznie. Istnieje jeszcze punkt D) pasjonatem. I nie o człowieka gwałtownego, łatwo wybuchający gniewem tu chodzi. Pasjonatem, hobbystą mającym wielkie zamiłowanie do tego, co robi. Znam całą rzeszę oddanych pedagogów, którzy każdego dnia dbają o to, by ich zajęcia były inspirujące, których głowy są pełne twórczych myśli. Nie spoczęli na laurach robiąc „mianowanie” ale wciąż się rozwijają… dla uczniów, dla samych siebie. To osoby zaangażowane całym sercem w problemy swoich wychowanków a niejednokrotnie i rodziców. To doskonali organizatorzy wycieczek i animatorzy, którzy potrafią dogadać się z młodzieżą, rozegrać mecz piłki nożnej i wystąpić w karaoke. To pedagodzy z powołania, których nie przerażają wyzwania formalne i wychowawcze, którzy zgodnie twierdzą, że w ich zawodzie nie można się nudzić gdyż każdy dzień jest inny i dostarcza nowych wyzwań ale także powodów do radości. Co więcej, zarażają pasją do nauki, rozwijają i pobudzają kreatywność dzieci i młodzieży. Pasjonaci??? Tak, z całą pewnością ale i wariaci po trosze. Cokolwiek by o nich nie mówić – są uczestnikami jednej z najważniejszych misji:  wychowania i kształtowania młodego człowieka. I chwała im za to.