Własnoręcznie wykonana kartka świąteczna właśnie ląduje w czerwonej kopercie. Kartka niezwykła, gdyż stanowi zapis marzeń mojego pięciolatka. Przyklejamy jeszcze naklejkę z Mikołajem, tak by nie było wątpliwości, do kogo list ma dotrzeć. Wraz z wrzuceniem listu do skrzynki pocztowej napięcie rośnie. Za kilka dni okaże się, czy był wystarczajaco grzeczny, by otrzymać wymarzone prezenty…

Atmosfera przedświąteczna udziela się i mnie. Zastanawiam się, o co ja poprosiłabym Świętego (gdybym tylko w niego wierzyła). Choć z drugiej strony, może warto wypowiadać głośno swoje życzenia? Podobno wypowiadane na głos, wprawiają się w ruch, co zwiększa szanse na ich spełnienie. Hmm… może na tym właśnie polega magia świątecznych życzeń, by w nie choć odrobinę wierzyć…

Lista świątecznych życzeń

Po pierwsze proszę o mniej liczne klasy, aby nauczyciel mógł uczyć, by miał możliwość nawiązania indywidualnej relacji z uczniem. Przerażeniem napawa sytuacja, gdy nauczyciel w sali wypchanej do granic możliwości, zamiast skupić się na przekazywaniu wiedzy pełni raczej funkcję porządkowego.

Proszę o wolność w kreowaniu planów dydaktycznych w zakresie nauczanego przedmiotu, bez konieczności dopasowywania się do sztywnego wzorca, realizacji standardów. Bez bezrefleksyjnego pędu, by zmieścić się w jednostkach, liczbach i tabelkach. Nauczyciel lepiej wie, co jest dobre dla jego uczniów, a nie jakiś polityk spacerujący sejmowym korytarzem.

Życzyłabym sobie również zmiany opinii publicznej, aby nieustająca nagonka na nauczycieli dobiegła końca; oby wreszcie zaczęto traktować pedagogów z szacunkiem, na jaki zasługują, a ich wynagrodzenie, odpowiadało nakładowi ich pracy.

Proszę również o zwiększenie budżetu na potrzeby szkół tak, by były dobrze wyposażone, co stwarzałoby możliwości prowadzenia ciekawych, pełnowartościowych zajęć. By nie trzeba było rezygnować z niektórych metod z braku wystarczających środków.

Kolejna prośba to zmniejszenie papierkowej roboty, która nie dość, że nic nie wnosi to dodatkowo przytłacza nas i odbiera cenny czas, który zdecydowanie lepiej poświęcić uczniom.

Ponadto proszę o zapewnienie opieki prawnej nauczycielom. W szkole ponosimy pełną odpowiedzialność za dzieci i najdrobniejszy wypadek choćby stłuczone kolano, upadek z huśtawki może stać się przyczyną ogromnych problemów dla nauczyciela. Z reguły w takich sytuacjach nauczyciel jest praktycznie pozostawiony sam sobie.

Proszę, aby uczniowie siedzieli w skupieniu, gdy staram się im coś wytłumaczyć, a rodzice uświadomili sobie, że ich dziecko nie zawsze jest aniołkiem.

Z drobnostek … przydałaby się kawa donoszona codziennie na przerwie śniadaniowej lub herbata, jak kto woli.

Chciałabym też nigdy nie słyszeć słów „książka” i „nudna” obok siebie w jednym zdaniu.

Marzą mi się także ławki i krzesła … wygodne i funkcjonalne, które mają mniej niż 30 lat.

Na koniec proszę, aby zajęcia wychodziły dokładnie tak jak je zaplanowano, albo jeszcze lepiej; aby uczniowie czuli się ważni w szkole i domu, aby wiedzieli że zawsze mogą na nas liczyć i aby praca była dla wszystkich nauczycieli przyjemnością, dawała radość i satysfakcję.