Nasi uczniowie. Jedni bystrzy i kreatywni, inni przeszkadzający na lekcji, niczym niezainteresowani, jak i ci pilni i pracowici. Czy myśląc o nich, zdarza ci się ich kategoryzować?

To całkiem naturalne, że dzielimy ludzi na kategorie różnych postaw i zachowań. Mimo całej ideologii „nieoceniania”, jaka panuje w światku rozwojowym, nie sposób uciec od faktu, że uwielbiamy kategoryzować ludzi.
Jest to niesamowicie atrakcyjne dla ludzkiego umysłu. Ułatwia i przyśpiesza przetwarzanie danych na temat danej osoby, pozwala na szybkie rozwiązanie dużej części wieloznaczności w jej działaniu poprzez przypisanie znaczenia najbliższego do kategorii.

Kategoryzacja w pracy pedagoga nie jest wskazana. Nie jesteśmy handlowcami, mającymi stworzyć profil klienta, ale pracujemy z dziećmi i młodzieżą, gdzie każdy jest indywidualnością. Jeśli chcemy, by każdy z naszych uczniów odnosił sukcesy, musimy skończyć z kategoryzowaniem i zacząć w nich wierzyć. W każdego z nich.

Spróbuj uwierzyć, że uczeń, który nigdy nie pamięta o zadaniu domowym jest w stanie być pilny i zorganizowany; że ten, który słabo wypada na testach może wziąć się w garść i zdobyć 90%, a ten, sprawiający trudności wychowawcze może zmienić się i stać jednym z twoich ulubieńców.

Dlaczego musimy wierzyć w naszych uczniów

Z całą pewnością łatwiej to powiedzieć niż zastosować. Szczerze mówiąc zdarza mi się  czasami wątpić w potencjał niektórych uczniów. Ciągłe powtarzanie tych samych błędów, brak widocznych postępów sprawiają, że frustracja nauczyciela sięga zenitu i trudno jest wtedy wierzyć w sukces.

Jeśli pozwalamy sobie wątpić w potencjał naszych uczniów, wówczas pozostawiamy ich w miejscu, w którym są. Jeśli nie uwierzymy w nich i nie pokażemy im, że są w stanie coś osiągnąć, jest wysoce prawdopodobne że zmiana nie nastąpi nigdy.

Z drugiej strony wiara w ich potencjał, wytwarza pozytywną wizję tego, co mogą osiągnąć i gdzie mogą być za rok lub dwa. Nasza wiara w nich wpływa na to jakie są nasze interakcje z uczniami, prowadzi do inspirowania i motywowania ich na różne sposoby.

Pamiętaj, że rozwój wymaga czasu

Czasami wydaje się, że wiara w jakiegoś konkretnego ucznia to tak jak szukanie gruszek na wierzbie. Wówczas należy pamiętać o tym, że rozwój wymaga czasu.

Bywa, że pracujesz z uczniem miesiąc, dwa, a nawet rok bez widocznego postępu. Nie zawsze efekt jest natychmiastowy, czasami potrzeba dużo czasu, by go zauważyć.

Jeśli więc masz wątpliwości, czy dany uczeń stanie na wysokości zadania i weźmie się porządnie do roboty, nie skreślaj go. Pomyśl o tym, kim może być w przyszłości, co może osiągnąć jako dorosły. Trzymaj się tego myślenia i pozwól by wpływało ono  pozytywnie na twoje interakcje. Pamiętaj, że rozwój jest procesem, który wsparty twoją wiarą w potencjał ucznia może przynieść nieoczekiwane wyniki. W każdym przypadku.

Wiara w potencjał dziecka czyni cuda

Na koniec pewna historia, która idealnie obrazuje to, że wiara w potencjał może czynić cuda. Wydarzyło się to w Stanach Zjednoczonych. Pewnemu nauczycielowi powiedziano, że będzie uczył klasę geniuszy, dzieci o ponadprzeciętnym intelekcie. Nauczyciel ten miał za zadanie zrealizować w rok półtoraroczny materiał. Powiedziano mu, że dzieci te będą go wystawiać na różne próby. Będą mówiły, że nie rozumieją, że nie dają rady, ale on ma im nie wierzyć. Nauczyciel miał cały czas pamiętać, że te dzieci są dużo bardziej inteligentne od niego.

I rzeczywiście na koniec roku nauczyciel był zachwycony uczniami. Mówił, że jeszcze nigdy nie pracował z tak inteligentnymi i mądrymi dziećmi. Chwalił je, że były bardzo chętne do nauki, zadawały inteligentne pytania, uczyły się z prawdziwą pasją i zainteresowaniem. Dzieci te zrealizowały półtora roku w rok i zajęły pierwsze miejsce w Stanowym Konkursie Wiedzy. I co się okazało? Nauczyciel ten uczył zwykłe dzieci… Takie, jakie można spotkać w każdej szkole, w każdej klasie.

Jak to możliwe? W zależności od tego, jak traktuje się dzieci, takie one są… Bo tak naprawdę, każde dziecko jest inteligentne. Każde dziecko rodzi się wyposażone we wszystkie potrzebne mu zasoby i możliwości. Problem polega na tym, że dzieci o tym nie wiedzą. To od nas, od nauczycieli i od rodziców zależy, aby poznawały siebie od jak najlepszej strony. Jest to podstawowy warunek, żeby dziecko mogło osiągnąć życiowe sukcesy. Zawsze wierzmy w ich potencjał!

 


J. Piasta-Siechowicz, M. Wojteczek, Uwierzyć w potencjał ucznia…